niedziela, 12 lutego 2012

Prolog III.

PROLOG III
"Nie mów nic. Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości."
 Paulo Coelho
Louis.
Obudził mnie smak ust najsłodszej istoty na świecie. Od razu po nim poczułem orzeźwiający zapach cytrynowych perfum. Należał do niej. Używała niezmiennie tego samego, jednak to właśnie tworzy go tak niesamowitym. Przysunąłem się nieco bliżej zatapiając nos w jej rudych włosach. Niechętnie otworzyłem oczy zauważając śnieżnobiały uśmiech leżącej obok mnie dziewczyny. Przechyliłem się w jej stronę całując po raz kolejny po czym objąłem ramieniem delikatnie do siebie przytulając. Jak co ranek Alison wtulona w mój tors, a ja spokojnie zaciągający się zapachem jej włosów mogłem nacieszyć się obecnością ukochanej. 
- Dobrze mi z tobą. - Mruknęła w moją koszulkę. Pogładziłem jej lekko pokręcone o tej porze dnia włosy uśmiechając się do siebie mimowolnie. Minęło już dziesięć miesięcy od kiedy oficjalnie się spotykamy a z każdym kolejnym dniem mam wrażenie, że zakochuję się w niej coraz mocniej. Dziewczyna powoli zaczęła się podnosi, ja jednak nie pozwoliłem jej na to przyciągając do siebie za gumkę od spodenek. Objąłem ją w pasie przytulając najmocniej jak potrafiłem, a ona w zamian zaśmiała się uroczo ukazując dołeczki. Idealne, jak każda inne część jej ciała. Przejechałem dłonią wzdłuż jej pleców od szyi po pośladki w odpowiedzi dostając tylko jęknięcie. Spojrzałem na nią a ta niechętnie skierowała na mnie wzrok. 
- Śpieszysz się? - Spytałem z nadzieją, że moje przeczucie jest jednak mylne. Niestety, Alison przytaknęła głową unosząc się na łokciach.
- Sesja. - Mruknęła. Uśmiechnęła się przepraszając o czym zeszła z łóżka. W drodze do łazienki sięgnęła po leżącą na nocnym stoliku gumkę ciasno związując nią włosy. Dużo bardziej wolę tę lekko rozczochraną dziewczyną budzącą się przy moim ramieniu, niż umalowaną modelkę którą była w pracy. Gdy drzwi od łazienki zamknęły się, zsunąłem się z łóżka gołymi stopami przejeżdżając po świeżo kupionej wykładzinie. Wyszedłem z pokoju nie zastając nikogo. Albo jeszcze śpią, albo Niall zaciągnął ich już na śniadanie. Szczerze miałem nadzieję, na to drugie, gdyż będę mógł spokojnie porozmawiać z rudowłosą, a jest o czym. Włączyłem czajnik drugą ręką wyciągając z szuflady błękitne pudełeczko. Otworzyłem je przyglądając się kupionemu ponad miesiąc temu pierścionkowi. Nie jest specjalnie niesamowity jednak z pomocą Harry'ego udało mi się wybrać chyba idealnie pasujący do naszego związku. Prosty, ale przyciągający uwagę. Stałem chwilę wpatrując się i zastanawiając nad tym co powie, gdy usłyszałem zagłuszony pisk. Odwróciłem wzrok zauważając wpatrzoną w pierścionek dziewczynę. Zebrałem się w sobie i nie tracąc czasu klęknąłem przed ukochaną. Teraz albo nigdy Tomlinson. 

wiem, że najkrótszy, ale właśnie tak nie inaczej zapowiada się część Louis'a Tomlinsona. 
czekam na komentarze ; )

9 komentarzy:

  1. zajebisty rozdział, już nie mogę doczekać się następnego :D
    no i zapraszam do siebie :
    http://livingdreamwith1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Super. Super. Super. Czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. Super. Super. Czekam na nexta.

    OdpowiedzUsuń
  4. musze powiedzieć ze juz ejstem fanką tego opowiadania jak reszty twoich :D czytam chyba każde i każde jest super i oryginalne i poprostu fajne ;p 3 prologi do jednego opowiadania :D podziwiam cie za pomysły xd dawaj już pierwszy rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie się zapowiada :) Czekam z niecierpliwością na pierwszy rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny :D czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. najbardziej podoba mi się prolog II <3 i tylko dla niego będę czytać to opowiadanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam z niecierpliwością:P
    Proszę dodaj następny:D

    OdpowiedzUsuń
  9. No wow, wow, wow ! :D Ja chce juz rozdzialy ! <3 Louis i Allison, Niam, Zayn i M. :D Hyhyhy, czyli takie beda zwiazki ? A co z Hazza ? :D Ale na serio mi sie podoba ! :D

    OdpowiedzUsuń